Niebezpiecznie słuszne staje się twierdzenie, że jeżeli Polacy nie zdołają wyłonić własnej narodowej reprezentacji do rządzenia krajem, Polska w ciągu najbliższych kilku, kilkunastu lat przestanie istnieć, jako samodzielny byt państwowy. Istnieje dziś wiele przesłanek pozwalających sądzić, że będzie to proces nieodwracalny i że nawet po nieuniknionym rozpadzie UE (kalkulują go np. Niemcy) nie odtworzymy już Państwa Polskiego.

Demontaż wszystkich struktur państwa oraz wywłaszczanie nas z majątku wypracowanego przez kolejne pokolenia Polaków trwa nieprzerwanie od 1990 r. Początek tego procesu miał miejsce w 1945 r. Rozpoczęli go żydowscy komuniści rządzący Polską do ok. połowy lat 1950-tych. Od 1980 r. kontynuują go ich potomkowie, ale od 1990 r. już nie jako komuniści tylko jako liberalni propagatorzy procesów prywatyzacji – czytaj: okradania Polaków. Obszar naszego państwa już jest częścią składową kolejnego po ZSRR, totalitarnego systemu UE-państwa, jakie w Europie buduje światowa judeomasoneria, tworząc zręby „Nowego światowego ładu”. Fundamentem tej budowli mają być gruzy gospodarcze i kulturowe dotychczasowych państw narodowych.

Systemy oświatowe i media zawłaszczone przez mondialistyczne gremia pracują nad ukształtowaniem nowego typu człowieka. Człowieka bez korzeni kulturowych, narodowych, społecznych, kosmopolitę, bezrefleksyjnego ateistę, człowieka dającego się dowolnie manipulować medialnej propagandzie.

Szczególnej presji judeomasonerii podlegają państwa katolickie, takie jak Polska. Ponieważ religia katolicka i ukształtowane przez nią narody wyjątkowo opornie poddają się judaizacji, a tym samym degeneracji ludzkich etycznych i narodowych wartości.

Polska i Polacy nie posiadają już własnej polityki finansowej, własnej gospodarki, mediów narodowych, armii, narodowego rządu, przyjdzie również czas na likwidację naszej jednostki monetarnej – ostatniego atrybutu niezależności państwowej i narodowej. Ten stan rzeczy zawdzięczamy zwyczajnym głupcom i zwyrodniałym antypolskim złoczyńcom łamiącym konstytucję RP, pełniącym jednocześnie rolę medialnych autorytetów oraz najważniejsze funkcje w państwie – piszę to w pełni świadom odpowiedzialności za słowo.

Wartością nie może być likwidacja własnego narodowego państwa na rzecz ponadnarodowego, antyludzkiego tworu – UE-państwa pod wodzą europejskiej i światowej judeomasonerii. Nigdy nie może być na to zgody wśród myślących Polaków.

UE nie powtórzy rekordu 70 lat trwania poprzedniego judeomasońskiego, zbrodniczego wymysłu, ZSRR z późniejszym obozem państw socjalistycznych. UE budowana jest na absurdalnych sprzecznościach i wyposażana w absurdalne mechanizmy blokujące rozwój gospodarczy. Celem umyślnie zaplanowanych mechanizmów tego regresu jest ograniczenie ludzkiej populacji i zniszczenie w społeczeństwach tkanki narodowościowej oraz stworzenie „nowego człowieka” – Unijnego Europejczyka – niewolnika pod władzą judeomasonerii. Już nawet w Polsce pojawiła się zapowiedź wprowadzenia zamiast tradycyjnych dokumentów tożsamości tzw. mikrochipów wszczepianych do organizmu ludzkiego. Umożliwią one całkowitą kontrolę (do likwidacji włącznie) nad każdym obywatelem unijnego raju.

Mechanizm, który gwarantuje pełnię władzy mondialistycznej judeomasonerii w UE polega na zawłaszczeniu systemu bankowego łącznie z bankiem centralnym. Przecież gospodarką – polityką (więc i życiem obywateli) steruje się poprzez system finansowy. To właśnie ten mechanizm jest odpowiedzialny za upadającą gospodarkę USA – bank centralny, czyli System Rezerwy Federalnej (FED) USA jest od 1913 r. prywatną własnością żydowską.

Czynnikiem, który ostatecznie przekreśla szanse UE na trwanie jest brak własnych surowców energetycznych, co jednocześnie ogranicza możliwość kreacji € (euro) jako światowej waluty, o czym przekonują się dziś właściciele FED i $ USA. Nie jest, więc wykluczony konflikt militarny USA, czy całego Zachodu z Rosją, jako największym posiadaczem wszystkich surowców naturalnych. Obszarem, na którym ten konflikt mógłby się rozegrać może być Polska. Przecież to głównie nasze ziemie stanowiły teatr dwóch wojen światowych. Niejako przy okazji będzie można dopełnić eksterminacji katolickiego polskiego narodu. Eksterminacji, która już trwa w pokojowych warunkach liberalizmu gospodarczego i globalizacji – Polska należy do pierwszych pięciu państw świata o najszybciej malejącej liczbie ludności.

Od wejścia do UE wyjechało z Polski w poszukiwaniu pracy ok. 2 mln Polaków – to dane oficjalne. Nieoficjalnie można szacować ten ubytek na 5 – 6 mln ludzi, czyli 38 mln – (minus) 5 do 6 mln, tyle nas jest obecnie. Ten ubytek niwelują napływający do Polski Żydzi, bo to ich „żydowski raj”. Według żydowskiej wizji Żydzi zasiedlą Polskę w XXI wieku i uczynią z niej eldorado („Przed datą 2050 Polska stanie się ekonomiczną potęgą, a siłą napędową tego sukcesu będzie Polski Żyd” – K. Gebert, miesięcznik „Moment” 1998, USA). Czy jest to tylko wizja Żyda idioty, czy żydowska spiskowa teoria dziejów, o której żydowskie media każą nam zapomnieć?

Dlatego konieczne jest dziś stworzenie i powołanie do politycznego życia Polskiego Narodowego Frontu (nazwa nie jest w tej chwili najistotniejsza) zrzeszającego wszystkie partie, stronnictwa, ugrupowania, stowarzyszenia, organizacje, osoby prywatne, dla których wartością nadrzędną jest odzyskanie Polski dla Polaków i odbudowa niezależnego narodowego Państwa Polskiego, odbudowa jego gospodarki. Nie twórzmy kolejnych partyjnych bytów bez politycznej siły i znaczenia. Działając w ten sposób rozbijamy tylko  świadomie lub nieświadomie jedność Narodu i wzmacniamy pozycję naszych wrogów.

Polski Narodowy Front powinien być otwarty na wszystkich obywateli narodowości polskiej bez różnicowania na lewicę, centrum, prawicę, na katolików, czy ateistów itp. Należy porzucić wszelkie drugorzędne, bezsensowne spory, zrezygnować z partyjnych i osobistych ambicji. Dla wszystkich celem pierwszym i podstawowym winna być odbudowa Państwa Polskiego i jego niezależności oraz powołanie rządu i sejmu RP składającego się z obywateli narodowości polskiej – prawowitych reprezentantów Narodu. Tę pracę należy podjąć jeszcze w ramach członkostwa w UE.

Na wypracowanie polityki gospodarczej, zagranicznej przyjdzie czas później. Jej ostateczny kształt powinien się wyłonić w rzeczowej dyskusji opartej na dogłębnej analizie politycznej sytuacji kraju i świata. Jeżeli wspólnie wzniesiemy polityczne myślenie na wyższy intelektualnie poziom, z łatwością zauważymy, że wybór właściwych rozwiązań gospodarczych i właściwej polityki zagranicznej służącej dobru naszego Narodu jest ograniczony, a przez to łatwy i oczywisty. W PFN musimy kierować się zasadą, że określenie kierunków polityki polskiej nigdy nie może wiązać się z jakąkolwiek ideologią. Należy raz na zawsze odrzucić zjudaizowaną ekonomię sprowadzoną do komunizmu lub do liberalizmu kapitalistycznego i globalizacji – jest to w istocie ta sama ekonomia światowej lichwiarskiej mafii. Narodowa polityka ekonomiczna musi być oparta na przesłankach naukowych i zdroworozsądkowych, a dobro człowieka, rodziny (heteroseksualnej), narodu musi stać na miejscu pierwszym i nie ma w tym sprzeczności dla narodowego katolika, czy dla narodowego ateisty.

Działanie w rozproszeniu, bez wsparcia finansowego, (bo w Polsce zablokowano powstanie klasy średniej, a środowiska tzw. prywatnej inicjatywy, które stanowiły naturalny zaczyn tej klasy, zostały po 1990 r. skutecznie zniszczone) nie ma większego sensu i nie da pożądanych rezultatów dla restytucji państwa.

Zrzeszeni w PNF, wspólnymi siłami i środkami mamy szansę na propagandowe oddziaływanie. Bez propagandy narodowej, bez silnych narodowych mediów możemy liczyć wyłącznie na cud. Już samo tylko zorganizowanie i zinstytucjonalizowanie takiej narodowej akcji wywoła popłoch wśród rządzącej obcoplemiennej hołoty i medialnej antypolskiej mafii.

Judeomasoński porządek musi przegrać i przegra z naturą narodów. Możemy jednak ten proces skutecznie przyspieszyć i zachować przy życiu słowiański Polski Naród i Państwo Polskie.

Niezależne strony Internetu winny stanowić dla nas nie tylko forum dyskusyjne i propagandowe, ale także miejsce spotkań i samoorganizacji Narodu w obronie przed jego zaplanowaną eksterminacją.

Inicjatywa powołania PNF winna wyjść nie od osób prywatnych, ale od narodowych ugrupowań politycznych, posiadających już jakieś doświadczenia organizacyjne i co najważniejsze, choćby skromne zaplecze finansowe i logistyczne. 80% narodu żyje dziś na granicy i poniżej minimum socjalnego, a więc pojedyncze osoby z zasady nie posiadają środków na podjęcie poważnej działalności politycznej – jest to zaplanowany efekt zbrodniczej polityki rządzącej antypolskiej mafii. Tak, więc inicjatywą powołania PNF mogłaby wykazać się np. LPR. Byłby to dobry sprawdzian narodowych i politycznych intencji tej partii – ona podobno jeszcze istnieje.

Każde ugrupowanie wchodzące w skład PNF musi mieć zagwarantowany równorzędny, równoprawny status we wspólnej organizacji, niezależny od jego dotychczasowej wielkości i osiągnięć politycznych.

Zarząd PNF winien składać się z przedstawicieli organizacji członkowskich. Przewodniczący zarządu wybierany np. na półroczną kadencję pełniłby funkcję koordynatora prac oraz rzecznika prasowego PNF.

Cel pierwszy i główny: odzyskać władzę dla Narodu Polskiego.

Dariusz Kosiur

Reklamy