Zamiast ogólnopolskich obchodów sześćsetnej rocznicy wspaniałego zwycięstwa wojsk polskich, litewsko-ruskich, smoleńskich oraz oddziałów czeskich, mołdawskich i tatarskich pod Grunwaldem nad wojskami Zakonu Krzyżackiego i wspierającego je rycerstwa z całej zachodniej Europy,  czy zamiast obchodów czterechsetnej rocznicy zwycięstwa pod Kłuszynem wojsk Polskich nad pięciokrotnie liczniejszymi wojskami Rosji, będziemy mieli w stolicy państwa polskiego, będziemy mieli w stolicy państwa polskiego, w Warszawie międzynarodową „paradę równości”. Antypolskie władze stolicy i państwa, wzorem swoich europejskich odpowiedników, fundują nam przemarsz ulicami miasta wyuzdanych zboczeńców z całej Europy.

Wśród tej międzynarodowej bandy zawodowych pederastów i lesbijek z pewnością nie znajdziemy nieszczęsnych homoseksualistów, którzy tak jak wszyscy chorzy ludzie nie czynią ze swojej przypadłości publicznego fetyszu. Antypolskie elementy rządzące chcą, żeby Europa i europejskość już zawsze kojarzyły się nam jednoznacznie, z moralną zgnilizną, z głupotą, z absurdem, z ohydą.

Jednakowoż istnieje pewna paralela między marszami europejskich pederastów a krzyżackim Zakonem świątobliwych mężów. Otóż w stolicy krzyżackiego państwa, na malborskim zamku funkcjonował – o czym mało kto wie – regularny burdel dla tych świętych rycerzy, krzewicieli wiary. Co prawda w kanadyjskich szkołach uczą, że to Krzyżacy ochrzcili niewdzięcznych Polaków, którzy potem pobili ich pod Grunwaldem. Cóż, w Europie uczą, że rewolucja francuska była wspaniałym dziełem kładącym podwaliny pod współczesną demokrację, choć w istocie była pierwszą zbrodniczą rewoltą socjalistyczną. A o tym, że przy okazji rewolucyjnego ludobójstwa wymordowano 10 % katolickiej ludności Francji jakoś w ogóle się nie mówi. Rocznica tej „rewolucji” jest narodowym świętem Francuzów! Strach pytać o stan francuskich umysłów?

Czyż podobieństwa w zakłamywaniu historii w Kanadzie i w państwach Europy, a więc na tzw. Zachodzie nie są wymowne?

A zatem, jak widać, każde świństwo, każda zaraza przychodzi do nas, do Polski z Zachodu. Tak było z oświeceniem, czyli z początkiem procesu laicyzacji, z socjalizmem – do Rosji przywieziono go przecież z Zachodu, z liberalizmem, tak samo jest z importowanymi przemarszami zboczeńców. Cel jest zawsze ten sam: niszczyć kulturę Zachodu, kulturę białego człowieka.

Panoszące się i uzurpujące sobie w Polsce władzę żydostwo również przywędrowało do nas z Zachodu.

Mam pomysł na happening w trakcie zboczonej „parady równości”. Jest to propozycja raczej dla młodych Polaków. Grupa kilku lub lepiej kilkunastu osób w maskach z podobiznami znanych „polityków”: Tusków, Buzków, Kaliszów, Kutzów itp., itd. z doczepionymi dużych rozmiarów penisami, ustawiona w kole tak, że jeden drugiemu imituje wkładanie penisa w …, przemieszcza się razem z korowodem popaprańców w „paradzie równości”.

Chętnie sam wziąłbym udział w takim happeningu, ale z racji wieku nie przystoi mi przepychanie się z policją i miejską strażą, które za pieniądze polskich podatników chronią przemarsze zboczeńców i innej swołoczy przed gniewem normalnych ludzi.

Zastanówcie się Państwo w wolnej chwili, kim są inspiratorzy i organizatorzy podobnych imprez. Czy nie należy ich szukać pośród tych sił, które od wieków próbują niszczyć naszą katolicką moralność, naszą kulturę białego człowieka? Czy nie są to te siły, które inspirowały wojny religijne w Europie, doprowadziły do rozłamu w Kościele Katolickim i do powstania protestantyzmu i jego pochodnych? Czyż to nie te same siły ponoszą odpowiedzialność za rewolucje francuską, bolszewicką, za barbarzyństwa liberalnego kapitalizmu, za I i II wojnę światową, za bombardowania Jugosławii, za wojny na Bliskim Wschodzie, za ludobójstwo, a dziś za budowę globalnego państwa pod panowaniem światowego rządu i rozpowszechnianie aborcji i eutanazji?

Czy przypadkiem nie należy ich dziś szukać pośród tych, którzy fundują światu kolejne kryzysy finansowo-gospodarcze?

Dariusz Kosiur

Reklamy