Wszystkie media, telewizja, radio, prasa, istniejące w Polsce, całe ich polityczne spektrum, którego przestrzeń wiernie oddaje określenie: „media od Michnika do Rydzyka”, pracują z mozołem nad ukształtowaniem świadomości polskiego społeczeństwa.

Według powszechnych mediów, „mediów od Michnika do Rydzyka”, polityczna świadomość Polaków winna budować nasze postawy wyłącznie w zakresie od ateistycznego wsparcia dla procesów tzw. europejskiej integracji (PO), do jakiejś formy zprotestantyzowanego (czytaj: zjudaizowanego) katolicyzmu, wspierającego strategiczne partnerstwo z USA, jako gwarantem bezpieczeństwa Polski – członka UE oraz samej UE (PiS).

Oczywiście katolicyzm, a poprawnie judeokatolicyzm – taka, bowiem jest już oficjalna terminologia KK –, jest sprowadzony do nakazu: „módl się i pracuj, i wyglądaj zbawienia, bo wszystko to marność nad marnościami”.

A, zatem judeokatoliku, pogódź się z przeciwnościami losu – tylko w modlitwie pod Krzyżem znajdziesz prawdziwe ukojenie i ratunek. Twoją jedyną drogą do Twojej ojczyzny jest ewangelizacja UE – nawracanie świata na judeokatolicyzm. Reszta nie ma znaczenia.

Można to wyrazić prościej. Jesteśmy, według tych mediów, ludźmi „wolnymi” – istotnie, jako obywatele i Państwo nie posiadamy już prawie niczego. Możemy, zatem, uwolnieni od zbędnego balastu materialnego posiadania, wybierać demokrację europejską lub anglosaską. Jaka między nimi jest różnica? Dla nas, gojów, Polaków, niewielka, bo każda z nich jest demokracją syjonistyczną – tzw. obywatelską, kosmopolityczną i „międzynarodową”, czyli antynarodową. Naród zaczyna być kategorią nielegalną za wyjątkiem „narodu wybranego”. „Naród wybrany” to jedyna tego typu jednostka narodowa chroniona dzisiaj prawem wszystkich państw Zachodu. Ten jedyny „wyróżniony naród” posiada własna historię, której także, pod groźbą kary więzienia, nie wolno rozważać w kategoriach prawdy historycznej. Zresztą historia „narodu wybranego” zaczyna przybierać formę powszechnej i obowiązującej, światowej religii, więc prawda historyczna ma tu znaczenie drugorzędne, ważniejszy staje się dogmat – jak to w religii.

Powszechne media, wyrażające zawsze stanowisko „międzynarodowej” wspólnoty („międzynarodowy” w znaczeniu „międzynarodu”, za „Międzynarodowy Żyd” – H.Forda), prezentują nam obowiązujący i jedynie słuszny – jak to demokracjach z przymiotnikiem bywa – obraz świata.

I tak np. według tych mediów na Białorusi panuje reżim okrutnego Łukaszenki, a w Libii niesamowity – niesamowity, bo budzący grozę – dyktator M.Kadafii prowadzi wojnę z własnym narodem.

Prawdy w informacjach „mediów od Michnika do Ryzyka” jest dokładnie tyle samo, ile w moderowanej historii „jedynego narodu” – „kto uwierzy, będzie mu dane” zejść z tego świata w szlachetnym ubóstwie.

Na temat Białorusi i Libii mogą się Czytelnicy czegoś dowiedzieć np. tu:

http://wiernipolsce.wordpress.com/2011/01/24/jak-probowano-unijnie-zdemokratyzowacbialorus/

http://wiernipolsce.wordpress.com/2011/03/02/czy-nowa-kartagina%E2%80%9D-libia-wytrzyma-starcie-z-usa/

Nikogo nie nakłaniam, żeby wierzył jedynie informacjom na stronie http://wiernipolsce.wordpress.com/, ale właściwy pogląd na jakiś temat można sobie wyrobić w oparciu o różne, nie powiązane ze sobą, źródła informacji. Stara zasada prawna, że wysłuchuje się zarówno świadków oskarżenia, jak i obrony, bardziej zbliża do prawdy, niż poleganie na jednostronnym przekazie mediów „międzynarodowej wspólnoty”, która z narodami, poza „wybranym narodem” nie ma nic wspólnego.

W „mediach od Michnika do Ryzyka” nie znajdziemy np. żadnej informacji na temat ustaleń wspólnej debaty w Jerozolimie przedstawicieli żydo-rządu RP (z wyłączeniem koalicyjnych gojów z PSL) z rządem Izraela. A przecież nie spotkano się tam tylko po to, żeby w rodzinnej atmosferze skonsumować śledzia po żydowsku.

Z naszych informacji wynika, że w czasie tej familijnej debaty przyjęto m.in. program budowy w Polsce osiedli dla żydowskich osadników z Izraela, którzy w większej liczbie zaczną zasiedlać Polskę po 2012 r. Obywatelstwo mają już zapewnione, nawet bez znajomości języka polskiego. Po tej dacie proces palestynizacji Polski nabierze wyrazistszych form i rozmiarów. Nad jego bezpiecznym przebiegiem czuwać będą, kontrolowane prawdopodobnie przez Mossad, agencje ochrony, posiadające już trzykrotnie więcej uzbrojonych funkcjonariuszy niż państwowa policja. Nie wiem, z czego utrzymują się te agencje, bo utrzymanie państwowej policji z roku na rok staje się coraz poważniejszym finansowym problem dla żydo-rządu RP.

Test wiarygodności „polskich” mediów i polityków

Zbliżają się wybory do sejmu i senatu RP. Jak zwykle mniejszość uprawnionych do głosowania obywateli biorących udział w wyborczej farsie wrzuci do urn swoje głosy zgodnie z sugestiami „mediów od Michnika do Rydzyka” i wybierze znów tych samych „polskich” polityków. A przecież przy odrobinie umysłowego wysiłku można dokonać dokładnej analizy wiarygodności tychże „polskich” mediów i polityków.

Test jest bardzo prosty. Do jego przeprowadzenia wystarczy znajomość matematyki z zakresu szkoły podstawowej. Test z matematyczną dokładnością pozwoli ocenić wiarygodność „mediów od Michnika do Rydzyka” oraz tzw. „polskich” polityków.

Powszechne media i tzw. politycy rozpływają się w zachwytach nad wielkim strumieniem pieniędzy płynącym z UE do Polski. Niektórzy nawet twierdzą, że bez unijnego dofinansowania sytuacja gospodarcza Polski byłaby dramatyczna.

A jaka jest prawda? Na to pytanie odpowie proponowany test.

1. Otóż, każdego roku, poczynając od 2004 r. sejm RP uchwala ustawę określającą wielkość polskiej składki do budżetu UE.

Wielkość tej składki, dla każdego kolejnego roku, dzielimy przez ilość ludności Polski (przez 38 mln ludzi). Otrzymamy wielkość składki przypadającą na każdego Polaka w każdym roku naszego członkostwa w UE – oznaczmy tę składkę przez An, a zatem w 2004r. każdy Polak wpłacił – A1, w 2005r. – A2,…..i w 2010r. – A7.

2. Dofinansowanie z UE wpływa do budżetów polskich gmin.

Jeśli po kilku latach członkostwa w UE (np. po 6 latach) nasza gmina dostała z UE dofinansowanie w wysokości DUE zł, to należy policzyć, ile w tym czasie pieniędzy od wszystkich mieszkańców naszej gminy (ilość mieszkańców gminy – MG) wpłynęło do budżetu UE, czyli:

(A1 + A2 + A3+ A4 + A5 +A 6) x MG = SG

3. Porównanie

Mieszkańcy naszej gminy przez 6 lat wpłacili do UE SG zł, a otrzymali z UE DUE zł.

Istnieją trzy możliwości: a) SG = DUE; b) SG > DUE; c) SG < DUE

a)      nasza gmina wpłaciła do UE tyle samo, ile otrzymała z UE,

b)      nasza gmina wpłaciła do UE więcej, niż otrzymała z UE

c)      nasza gmina wpłaciła do UE mniej, niż otrzymała z UE

Mieszkam w gminie Otwock. Gmina Otwock zajęła w 2010 r. pierwsze miejsce na Mazowszu pod względem wielkości otrzymanego z UE dofinansowania.

Otwock otrzymał 69,4 mln zł (za cały okres członkostwa w UE). N podstawie powyższych wyliczeń stwierdziłem, że mieszkańcy gminy Otwock do 2010 r. wpłacili do budżetu UE prawie 100 mln zł – to chyba więcej, niż otrzymali, nieprawdaż?

Na Mazowszu są także gminy, które nigdy nie otrzymały dofinansowania z UE.

Każdy z P.T. Czytelników może przeprowadzić powyższe wyliczenia dla własnej gminy. Obawiam się jednak, że ich wynik nie będzie lepszy od wyniku takich samych obliczeń dla Otwocka.

Powyższy test daje jednoznaczny wynik: „media od Michnika do Rydzyka” oraz politycy, na których te media wskazują to jedna antypolska banda oszustów i przestępców.

c.b.d.o. (co było do okazania)

Dariusz Kosiur

Reklamy