Zwolennikom PiS-u dedykuję

Gdy do rangi geniuszu wynoszony jest zwyczajny kretyn i szubrawiec i powszechne żydo-media nazywają ich „prawdziwymi Europejczykami”, a brednie przez te indywidua wygłaszane uzyskują miano „europejskiego myślenia”, „europejskich postaw”, to jedynym argumentem polemicznym ze zdewastowanymi umysłami winien być argument siły, zwyczajna policyjna pała. Tam gdzie nie dociera myśl i gdzie jest ona bezradna, jedynie ból fizyczny może powstrzymać zalew głupoty i cywilizacyjne szkodnictwo.

Dlatego zwolennikom PO itp. syjonistycznym partyjnym tworom, nie warto poświęcać nawet jednej linijki tekstu. Ci tzw. lepiej wykształceni są całkowicie straceni dla polskich spraw. O nich zapomnijmy.

Warto natomiast wyciągnąć rękę do zwolenników PiS i wsłuchujących się w prawdy wyjawiane przez ludzi Kościoła i jego media. Zwolennicy PiS i tej reszty, przy całej swojej politycznej i umysłowej indolencji kierują się przynajmniej szczerymi wobec ojczyzny intencjami. Nieszczęśni nie potrafią jednak zrozumieć, wykracza to poza ich możliwości percepcyjne, że ewentualne rządy PiS będą dla Polski i Polaków czymś jeszcze gorszym od rządów PO, a to za sprawą skrajnego syjonizmu kierownictwa PiS.

Zwiedzionych przez PiS patriotyczno-katolickim pustosłowiem być może otrzeźwią obrazy, na których ich Napoleon, J.Kaczyński, ręka w rękę z przyjaciółmi z PO (europejską postawę J.Kaczyńskiego wychwalał Europejczyk D.Tusk – Żydzi zawsze razem przeciw Polsce i przeciw Słowianom) i syjonistycznym elementem ukraińskim (babuszka Kliczki była Żydówką, a dziadek wyróżniał się w NKWD) oraz z pogrobowcami banderowców na wspólnej trybunie popierają wepchnięcie Ukrainy do UE. Czyli J.Kaczyński opowiada się za takim samym losem dla Ukrainy, jaki on i jego brat i D.Tusk i inni Europejczycy, zgotowali Polsce. Opowiada się za zniszczeniem gospodarki, za syjonistyczną zgnilizną i degeneracją kultury – bo tym jest faktycznie UE.

safe_image.php

                                       Napoleon ledwie widoczny znad flagi Ukrainy

d64c425f8ec4dbe143431c67f1e4c182

                 Tu cała syjonistyczna międzynarodowa banda na jednej trybunie

Za syjonistyczną zgnilizną i degeneracją opowiada się także KK. Dowodów dostarczają same żydo-media Rydzyka.

za: http://www.naszdziennik.pl/wp/64667,mozemy-budowac-przyszlosc.html

                 “Możemy budować przyszłość”

450,253,a78738ba7738f8f85a2808aa05eaba37b43e403e

Ukraińscy politycy muszą się liczyć z nastrojami i z moralnymi oczekiwaniami społeczeństwa, które organizuje się na Majdanie (FOT. M. MAREK)

Z wielce błogosławionym ks. abp. Światosławem Szewczukiem, arcybiskupem większym kijowsko-halickim, głową Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, rozmawia Piotr Falkowski

Czy polskie doświadczenia, duchowość, tradycja obywatelska i polityczna mogą czegoś nauczyć Ukrainę?

– Korzystając z okazji, chciałbym podziękować Episkopatowi Polski, który skierował do mnie i do naszych wiernych list z wyrazami solidarności Kościoła rzymskokatolickiego Polski z naszym Kościołem i naszym społeczeństwem. I wspiera nas swoją modlitwą. Chciałbym też podziękować polskim parlamentarzystom za obecność na Majdanie i wszystkim Polakom za wyrazy sympatii i zainteresowanie tym, co się dzieje na Ukrainie. To ciekawe, że rok 2013, który nie był łatwy w stosunkach polsko-ukraińskich, zakończył się takim optymistycznym polsko-ukraińskim momentem pojednania społecznego, wspólnego projektu rewolucji europejskiej na wschodzie Europy. Jestem bardzo wdzięczny Polakom. Dla nas, szczególnie katolików, Polska i rola polskiego Kościoła jest wzorem zaangażowania społecznego. Chciałbym przypomnieć rolę Kościoła w powstaniu „Solidarności” w Polsce, na początku procesu społecznej transformacji.

Ksiądz Arcybiskup przez pewien czas pełnił posługę w Argentynie.

– Zostałem mianowany biskupem w wieku 38 lat. Przez cały rok byłem najmłodszym katolickim biskupem na świecie. Wysłano mnie do Argentyny, żebym opiekował się naszą eparchią w Buenos Aires, która jest sufraganią arcybiskupstwa (łacińskiego) Buenos Aires. To znaczy, że ks. kard. Jorge Bergoglio był tym biskupem, człowiekiem i przyjacielem, który nauczył mnie, co to znaczy być biskupem w Argentynie. Można powiedzieć, że wziął mnie za rękę i poprowadził po torach mojego życia i posługi w Argentynie. Nasze relacje były i są bardzo ciepłe. (…) Papież, mój pierwszy nauczyciel posługi biskupiej, jest teraz wzorem, jak być pasterzem nie tylko diecezji, ale całego Kościoła.

pokreślenia (kolor czerwony) – Dariusz Kosiur,   

*                        *                          *

I czegóż więcej trzeba do wyciągnięcia właściwych wniosków? Ile trzeba uporu, żeby źle odczytać obrazy i fakty? Ale niestety, wystarczy także odrobina głupoty, niechęci do myślenia i pójdą do urn głosować na PiS, bo tak podpowie Rydzyk i pobłogosławi Kościół.

Dariusz Kosiur

Reklamy